Dopiero dziś policja wejdzie na teren spalonej hali po byłym Gomadzie. Do tej pory było to niemożliwe, bo cały czas trwa akcja dogaszania zgliszczy. Temperatura była tak wysoka, że strażacy gasili ogień, nie wchodząc do budynku. Dziś sytuacja umożliwia wejście oficerom śledczym na teren spalonej hali - powiedział nam rzecznik Komendanta Policji, Sławomir Konieczny.
Funkcjonariusze już kontaktowali się z właścicielem obiektu, bo muszą sprawdzić czy budynek został odpowiednio zabezpieczony. Jak dowiedzieliśmy się od powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, dwa miesiące przed pożarem w byłej hali Gomadu była prowadzona kontrola i wówczas wszystko było w porządku. Właściciel otrzymał tylko polecenie pozamykania okien. Jak tylko policja zakończy zbieranie materiałów, inspektor przeprowadzi kolejną ekspertyzę. Hala byłego Gomadu nie jest jedynym pustostanem na terenie Gorzowa. Takich obiektów, które stwarzają potencjalne zagrożenie jest znacznie więcej. Po kontrolach inspektora nadzoru budowlanego, rozebrano opuszczone budynki m.in. przy ulicy 9-go Maja, wkrótce poznikają też pustostany z terenu zamkniętego Stolbudu. Jak podkreśla inspektor Migdalczyk, najprawdopodobniej wkrótce, po zakończeniu prokuratorskiego śledztwa, wyda on polecenie rozebrania resztek spalonej hali byłego Gomadu.
Komentarze