Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko byłemu wojewódzkiemu komendantowi MO w Gorzowie. IPN zarzucił mu bezprawne zwolnienie milicjanta, Tadeusza D., gdy na początku stanu wojennego odmówił on udziału w zatrzymaniu osoby, którą chciała internować SB. Prokurator IPN uznał, że komendant Lech K. dopuścił się zbrodni komunistycznej polegającej na zastosowaniu represji za przekonania polityczne.
Jak powiedział nam Andrzej Arseniuk, rzecznik IPN, komendant przekroczył tym samym swoje uprawnienia. Opisywane zdarzenie miało miejsce w nocy z 12. na 13. grudnia 1981 roku.
84-letni dziś były komendant nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Grozi mu do trzech lat więzienia.
Komentarze