Wydaje się, że zapisać dziecko do przedszkola to prosta sprawa. Niestety nie dla Pani Renaty. Mieszka z mężem i dzieckiem w Barlinku. Najmłodszy członek rodziny ma skończone dwa lata i osiem miesięcy. Nie został przyjęty do przedszkola w Barlinku, ponieważ rodzice pracują w Gorzowie. Udałam się więc do gorzowskich przedszkoli. Tu dziecka nie przyjęli, ponieważ nie jest zameldowane w Gorzowie. Ciągle nas odsyłają i nikt nie chce zapisać mojego dziecka do przedszkola" - mówi Pani Renata.
Dzieci powinny mieć zapewnione miejsce w przedszkolu tam, gdzie mieszkają. A jak rodzice zmienią miejsce pracy i będą dojeżdżać do Warszawy. Ogromnie zdziwiło mnie zachowanie osób z Barlinka, które zaproponowały dowóz dziecka do przedszkola w Gorzowie. Największe prawo do edukacji przedszkolnej w tym wypadku dziecko ma w Barlinku" - mówi naczelnik Wydziału Edukacji Adam Kozłowski. Pani Renacie nie pozostaje nic innego, jak odwoływać się od decyzji dyrekcji przedszkola w Barlinku.
Komentarze