Zanosi się na duże straty rolników z podgorzowskiego Deszczna. Powód to nisko położone grunty w pradolinie Warty w połączeniu z obfitymi opadami deszczu i wysokim stanem wód gruntowych. "Już kilkaset hektarów znalazło się pod wodą" - powiedział wójt Deszczna Jacek Wójcicki.
Na razie nie ma większych zagrożeń dla budynków mieszkalnych i gospodarczych, choć miejscowi strażacy ochotnicy mieli już wyjazdy do lokalnych podtopień. Zalane były piwnice i przedszkole. Dodatkowy problem sprawiają bobry. Na terenie gminy Deszczno jest kilkaset i często ścinając drzewa blokują rowy melioracyjne.
Komentarze