Tuż po godzinie 16.00 młody mężczyzna stanął na skraju dachu dziesięciopiętrowego bloku przy ulicy Piłsudskiego 4. Po prawie 3. godzinnej akcji udało się nakłonić go do bezpiecznego zejścia. W stan pogotowia postawił straż, policję i karetkę pogotowia. Mężczyzna na dachu zachowywał się agresywnie. Wybijał szyby i rzucał przedmiotami. Desperata odwieziono do szpitala, gdzie został opatrzony. Na razie nie są znane przyczyny jego zachowania.
Komentarze