W Gorzowie rozpoczęła się właśnie powszechna deratyzacja. O tym, że szczury w Gorzowie grasują, mówiliśmy na naszej antenie już wielokrotnie. Zgłoszenia o biegających gryzoniach otrzymują także miejscy strażnicy. "Największy problem jest na porośniętej zielenią skarpie przy ulicy Słonecznej" mówi komendant Czesław Matuszak. Ostatnie zgłoszenie miał dwa tygodnie temu.
Mieszkańcy twierdzą, że gryzonie nie boją się i podchodzą aż pod okoliczne sklepy. "Miejscy urzędnicy, po kilku latach bezskutecznej walki z gryzoniami, postanowili zakończyć ją definitywnie i wyciąć część rosnących na skarpie krzaków" - mówi Urszula Krasowska z wydziału Gospodarki Komunalnej. Jednocześnie urzędnicy przypominają, że obowiązek jesiennej deratyzacji spoczywa na wszystkich właścicielach nieruchomości. To czy wykonają oni ten zabieg sprawdzali będą urzędnicy, pracownicy Sanepidu i miejscy strażnicy.
Komentarze