W gorzowskim hospicjum Św. Kamila źle się dzieje. 14. grudnia w placówce kończy pracę kierownik hospicjum dr Jacek Zajączek, pod koniec grudnia odchodzą siostry zakonne ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego, towarzyszące chorym od dnia powstania hospicjum, wycofują się także sponsorzy placówki. Zadaniem pracowników, przyczyną tych wydarzeń jest zarząd.
Naszym życzeniem, zadaniem i troską jest, aby chorych przebywających w hospicjum nieustannie otaczały spokój, nadzieja i bezpieczeństwo. Teraz tak nie jest" - mówi pracujący w hospicjum doktor.
Problemy są już od ponad pół roku. Zwolniona została oddziałowa. Psycholog też miał być zwolniony, ale przebywa na chorobowym. Takie wydarzenia nie powinny mieć miejsca w hospicjum" - dodaje pracownik.
7. grudnia 34. pracowników gorzowskiego hospicjum złożyło w kancelarii wojewody lubuskiego, prezydenta miasta i radnych apel o pomoc w rozwiązaniu trudnej sytuacji w gorzowskiej placówce paliatywnej. Na razie odpowiedzi nie ma.
Dr Jacek Zajączek odmówił komentarza w tej sprawie.
Komentarze