Wciąż nie wiadomo, które z budynków na gorzowskim Zamościu zostaną wpisane do rejestru zabytków. Mieszkańcy chcą, by na liście znalazły się wszystkie zabudowania. To ułatwiłoby walkę o pieniądze na ich renowacje.Prezydent Gorzowa w rejestrze widziałby zabudowania przy ulicach Wawrzyniaka, Kolejowej, Ślaskiej, Waryńskiego, Fabrycznej i Towarowej. Mieszkańcy Zawarcia natomiast chcieliby wpisu do rejestru całej dzielnicy.
Przed taką decyzją przestrzega jednak miejski konserwator zabytków, Sylwia Groblica. Wpis do rejestru blokuje bowiem czasem rutynowe działania naprawcze w obrębie budynku. Podobnego zdania jest kierownik delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Gorzowie, Błażej Skaziński. Podkreśla on, że owszem wpisany budynek trafia pod ochronę ustawy, ale to wiąże się z konsekwencjami. Na przykład po wpisaniu obiektu do rejestru zabytków każdy remont musi podlegać ocenie konserwatora zabytków. A to często może utrudniać wykonanie niezbędnych napraw.
Sprawa gorzowskiego Zawarcia będzie jeszcze elementem dyskusji radnych i ekspertów z zakresu budownictwa.
Komentarze