Ponad 160 tys. złotych – to kwota, jakiej domaga się od związku zawodowego Solidarność w gorzowskim szpitalu Wojewódzki Urząd Pracy.
Chodzi o pieniądze przekazane związkowcom w ramach dofinansowania unijnego projektu, który miał służyć zwalnianym pracownikom lubuskiej służby zdrowia. Zdaniem Wojewódzkiego Urzędu Pracy szpitalna Solidarność źle wykorzystała te środki i dlatego musi zwrócić niemal jedną-trzecią przyznanej dotacji.
Jak mówi rzeczniczka urzędu Małgorzata Kordoń, w trakcie realizacji projektu międzyzakładowa organizacja związkowa popełniła bardzo wiele poważnych uchybień:
Z zarzutami Wojewódzkiego Urzędu Pracy nie zgadza się Andrzej Andrzejczak, przewodniczący NSZZ Solidarność w szpitalu wojewódzkim w Gorzowie. Jego zdaniem projekt został zrealizowany prawidłowo i urząd bezprawnie domaga się zwrotu części dotacji:
Dodajmy tylko, że Wojewódzki Urząd Pracy skierował przeciwko Solidarności z gorzowskiego szpitala pozew sądowy. Proces w tej sprawie toczy się przed sądem okręgowym w Zielonej Górze.
Komentarze