Prezydent Tadeusz Jędrzejczak w nadchodzących wyborach samorządowych może uzyskać poparcie Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Choć na razie nie wiadomo czy obecny prezydent zdecyduje się ponownie kandydować, to trwają w tej sprawie rozmowy między jego zapleczem politycznym, a działaczami SLD.
Dyskusje dotyczą nie tylko wyścigu do fotela prezydenta Gorzowa. O tym czy gorzowskie środowiska lewicowe wystawią jedną czy dwie listy wyborcze, przekonamy się na przełomie marca i kwietnia. - Wystawienie dwóch list uważam jednak za zły pomysł - podkreślał na naszej antenie radny Klubu Lewica Zbigniew Żbikowski. Radny przyznał, że w przeciwieństwie do gorzowskich polityków PO i PiS, dobrze ocenia dokonania prezydenta Jędrzejczaka, a poparcie dla niego ze strony SLD nie powinno dziwić.
Rąbka tajemnicy, czy Tadeusz Jędrzejczak weźmie ponownie udział w wyścigu do fotela prezydenta Gorzowa, nie chciała uchylić jego obecna zastępczyni w magistracie, Ewa Piekarz.
- Nie rozumiem kampanii dotyczącej jakoby wypalenia się prezydenta Jędrzejczaka na stanowisku, które obecnie zajmuje. Wiem, bo z nim na co dzień pracuję, pomysłów mu nie brakuje i nie zabraknie - podkreśla. Czy zatem ilość pomysłów na rozwój Gorzowa może wskazywać, że zapadła już decyzja i Tadeusz Jędrzejczak jednak wystartuje? - Mam taką nadzieję - mówi tajemniczo wiceprezydent.
Na razie Ewa Piekarz zapowiedziała spotkania prezydenta z mieszkańcami. W ich trakcie Tadeusz Jędrzejczak chce porozmawiać o swoich pomysłach zrealizowanych i tych, które miastu są jego zdaniem potrzebne.
Decyzje w sprawie startu w nadchodzących obecnego prezydenta poznamy zapewne już niedługo, bo nie tylko na lewej stronie gorzowskiej sceny politycznej trwają rozmowy nad wyborem odpowiedniego kandydata. W miniony czwartek radny PO Jerzy Sobolewski poinformował, że istnieje możliwość wystawienia wspólnego dla PO i PiS kandydata, jednak dopiero w ewentualnej drugiej turze wyborów.
Komentarze