Mieszkańcy hotelu pracowniczego przy ulicy Dowgielewiczowej od ponad roku, po tym jak otrzymali wezwanie do opuszczenia hotelu, próbują zmienić swoją sytuację. Do tej pory bezskutecznie. Po roku bezradności i rozkładania rąk przez urzędników mówią dość. Pani Ania w hotelu mieszka z mężem i trojką małych dzieci, wielokrotnie zwracała się magistratu z prośbą o pomoc.
Od 4 lat czeka też na przydział mieszkania socjalnego.Teraz warunki w których mieszka odbiegają od wszelkich norm. Pięcioosobowa rodzina zajmuje 25 metrów kwadratowych, toaleta na korytarzu jest jedna na kilkanaście osób. W podobnej sytuacji jest kilkanaście osób. I chociaż tylko pani Anna wystąpi podczas najbliższej sesji rady miasta, to pozostali liczą, ze sprawą wreszcie zajmą się urzędnicy- inaczej niż dotychczas. Sesja Rady miasta zaplanowana jest na 26 marca, problemy mieszkańców hotelu przy Dowgielewiczowej są wpisane w porządek obrad. W tej chwili mieszka tam 17 osób, w tym jedna rodzina z małymi dziećmi.
Komentarze