Od soboty oficjalnie już wiadomo, że za zatrucia spowodowane szczepem e.coli odpowiedzialne są zanieczyszczone kiełki. My pytamy więc inspektorów lubuskiego sanepidu, którzy w miniony piątek zakończyli kontrole warzyw i owoców sprzedawanych w sklepach i na bazarach naszego regionu, czy po ogórki i pomidory możemy już sięgać bez strachu o zdrowie.
Jak dodaje kierownik Oddziału Higieny Żywności i Żywienia WSSE w Gorzowie Elżbieta Matuszkiewicz teraz uwaga pracowników sanepidu najprawdopodobniej skupi się właśnie na kiełkach, choć nic nie wskazuje by trafiły one do Polski.
Mieszkańcy do tematu źródła zakażenia podchodzą dość ostrożnie i przyznają .że na wszelki wypadek, podczas zakupów wybierają produkty krajowe.
Komentarze