Praca lekarzy z gorzowskiego szpitala w komisjach lekarskich w trakcie poboru do wojska pod znakiem zapytania. Prośbę o oddelegowanie medyków, dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego wysłał do szefowej lecznicy. Wanda Szumna mówi nie i tłumaczy, "w dalszym ciągu wykonujemy mnóstwo rzeczy, za które nam nikt nie płaci."
Jak dodaje Szumna, "Skoro wszyscy żądają od nas, abyśmy się zachowywali jak profesjonalna firma, nie przynosili strat, zarabiali na siebie, to ktoś musi nam za to zapłacić". Jak dodaje, trzech lekarzy, którzy mają zasiadać w komisjach, będzie przez 3 miesiące wyłączonych z pracy w szpitalu. To duża strata dla tak zadłużonej lecznicy - dodaje Szumna. "Chodzi o obronność państwa, to wynika z ustawy" ripostuje dyrektor Wydziału Spraw Obywatelski LUW. Tomasz Kozłowski mówi, że nie rozumie argumentacji dyrektor szpitala. To jest obowiązek, który wynika z dwóch ustaw - dodaje. W piśmie skierowanym do Wandy Szumnej Lubuski Urząd Wojewódzki prosi o wystawienie medyków do składów podstawowych i zastępczych Wojewódzkiej Komisji Lekarskiej.
Komentarze