Na dworze gorąco, stopnie w szkole już prawie wystawione. W nagrzanych murach placówek oświatowych nie można wytrzymać. Czerwiec to miesiąc, kiedy na ulicach naszego miasta można spotkać wielu wagarowiczów. Szukają przede wszystkim cienia, wody i miejsca, w którym mogą schować się przed ...Strażą Miejską. Ta bowiem ma prawo sprawdzić, z jakiego powodu młodzi ludzie w godzinach przedpołudniowych nie są w szkole.
Jak mówi inspektor Roman Słopecki - najczęściej wagarowicze siedzą nad Wartą, w parkach i na schodach donikąd. "W ciągu patrolu, czyli jednej ośmiogodzinnej zmiany, spotykamy około 25 osób na każdym z gorzowskich osiedli. Jeżeli okazuje się, że to wagarowicze, to zaprowadzamy ich do dyrekcji, wychowawcy i to oni decydują, jakie konsekwencje wyciągnąć wobec takich młodych osób" - tłumaczy. Jak mówią uczniowie gorzowskich szkół - w czerwcu, pod koniec roku szkolnego,ciężko jest wytrzymać na lekcjach. Wtedy juź każdy myśli o wakacjach. Tłumaczą się tym, że skoro oceny zostały wystawione, to nie widzą sensu siedzenia w klasie, kiedy można pojechać np. nad jezioro. W tym roku naukę uczniowie oficjalnie zakończą 20. czerwca.
Komentarze