Czekają na autobus, stoją w deszczu, zanim środek transportu przyjedzie pasażerowie są mokrzy od stóp do głów. Tak jest przy ulicy Parkowej. Na przystanku autobusowym w kierunku centrum nie ma wiaty, która chroniłaby czekających na autobus przed deszczem.
Często wychodzimy z domu dużo wcześniej, żeby zdążyć. Kiedy pada, nie mamy się gdzie schować. Wiata jest tu potrzebna. I to bardzo - mówili mieszkańcy ulicy Warszawskiej i Parkowej. Czekają na wiatę, ale prawdopodobnie jej się nie doczekają. Zbyt mały chodnik i brak dostatecznych środków finansowych - to główne powody, przez które nie można w tym miejscu postawić wiaty. Miejski Zakład Komunikacji przeprowadza badania liczby osób wysiadających i wsiadających na danych przystankach. Na podstawie wyników ustawiamy wiaty tam, gdzie ich jeszcze nie ma. Brak wiat na konkretnych przystankach spowodowany jest brakiem pieniędzy, którymi miasto musiałoby dysponować na ich zakup. Jeżeli będą środki finansowe, wiaty się pojawią. W chwili obecnej nie ma takiej możliwości. Miasto stara się o środki unijne. Jak mówi Kazimierz Michniewicz z Wydziału Dróg i Transportu Publicznego Urzędu Miasta, przystanek przy Parkowej to dodatkowo specyficzne miejsce. Mały chodnik nie pozwala na postawienie wiaty. W deszczowe dni mieszkańcy ulicy powinni więc pamiętać o parasolce, bo wiaty na przystanku w najbliższym czasie nie będzie.
Komentarze