Kierowcy po gorzowskich ulicach jeżdżą zygzakiem omijając dziury, a piesi podskokami pokonują kolejne metry zalanych chodników. Dodatnia temperatura w Gorzowie spowodowała powolne topnienie zalegających zwałów śniegu. Dla pieszych dodatkowym utrudnieniem w poruszaniu się po mieście są zachowania kierowców, którzy z dużą prędkością najeżdżają na kałuże, fundując tym samym przechodniom prysznic. ""Podpisując umowy na roczne utrzymanie dróg nie zawieraliśmy w nich punktów, które zobowiązywałyby firmy do wywózki śniegu z miasta. Mimo to, podjęliśmy się tego zadania, a pieniądze na ten cel pochodzą z oszczędności w przetargach"" - tłumaczy wiceprezydent Urszula Stolarska. Z szacunkowych obliczeń wynika, że przez tak ciężką zimę, zabraknie nam w sumie w skali roku około miliona złotych na utrzymanie dróg w mieście - dodaje wiceprezydent. To, że tak kompleksowych umów na utrzymanie dróg nie zawieraliśmy, wcale nas teraz nie usprawiedliwia - podkreśla radny PiS Arkadiusz Marcinkiewicz. Musimy zrobić wszystko, aby mieszkańcom ułatwić życie - dodaje i podkreśla, że najwyższy czas zająć się studzienkami kanalizacyjnymi, które muszą być udrożnione, aby woda mogła do nich swobodnie spływać. Tak też się będzie działo od poniedziałku, ponieważ firmy odśnieżające miasto zaplanowały oczyszczanie samych krawędzi ulic i chodników z resztek śniegu.
Komentarze