"W tym roku nikomu nie popuścimy. Ci, którzy tworzą prawo, sami muszą go przestrzegać" - tak gorzowska Straż Miejska przygotowuje się do ostrej walki o to, by ze słupów ogłoszeniowych, ogrodzeń i ścian budynków zniknęły uśmiechnięte twarze polityków, którzy starali się o nasze głosy w wyborach. Komitety mają 30 dni na posprzątanie plakatów.
Jeśli tak się nie stanie, narażą się na różnego rodzaju kary. Po pierwsze, jak tłumaczy Komendant Straży Miejskiej, Czesław Matuszak, straż może skierować sprawę do sądu i tam będzie ona rozpatrywana w drodze postępowania o wykroczenie, po drugie miasto może zlecić zewnętrznej firmie uprzątniecie plakatów na koszt komitetów wyborczych. Jak zapowiada komendant Matuszak, straż miejska w tym roku będzie surowa dla polityków. W ubiegłym roku osobiście chodził do komitetów i prosił o zdjęcie plakatów. W tym roku już tak nie będzie. Straż nawiązała ścisłą współpracę z policją i nie popuści nikomu. Termin uprzątnięcia plakatów wyborczych według ordynacji wyborczej mija 22. listopada. Tymczasem już dziś kilka komitetów zostało upomnianych za wieszanie swoich afiszy w miejscach do tego niedozwolonych, bez zgody właścicieli. Odpowiednie wnioski trafią do sądu.
Komentarze