Przegrywają z gigantami głównie w konkursie na ofertę, cenę i komfort robienia zakupów. Coraz rzadziej gorzowianie zaopatrują się w małych osiedlowych sklepikach. Wybierają zakupy w super- i hipermarketach. Dlaczego? Jak mówią, tam jest szybciej, taniej i wygodniej.
Obroty małych gorzowskich sklepów spadają od kilku miesięcy. Dodatkowo rosną opłaty za wynajem lokali. Jeśli tendencja się utrzyma małe sklepiki poznikają z pejzażu gorzowskich osiedli. W ubiegłym roku liczba małych osiedlowych sklepów w cale Polsce zmniejszyła się o 3 tys. Chodzi tutaj przede wszystkim o malutkie sklepiki o powierzchni poniżej 50 m kwadratowych. Z badań sondażowych przeprowadzonych w ubiegłym miesiącu wynika również, że cztery lata temu na każde 10 złotych wydanych w handlu aż 6 zł wyjęliśmy z portmonetki w tradycyjnym "spożywczaku", w ubiegłym roku już tylko 4 zł i 20 groszy.
Komentarze