Co roku mniej osób uczestniczy w pasterce - zauważa proboszcz parafii katedralnej ks. Zbigniew Samociak. Z jednej strony to dobrze, bo wiele osób przychodziło jedynie towarzysko, by porozmawiać ze znajomymi. Teraz zaś zostali ci, którzy naprawdę chcą przeżywać tę wyjątkową mszę. Niestety, od kilku lat dużym problemem są osoby pijane. Ksiądz Samociak wspomina incydent sprzed czterech lat, gdy pijana dziewczyna wyrwała mikrofon biskupowi i zaczęła krzyczeć.
Aby uniknąć takich sytuacji prosimy dorosłych ministrantów, by pełnili dyżury przed drzwiach katedry i nie wpuszczali pijanych"- dodaje proboszcz. Jak dodaje, tłok na pasterkach rozładowało też wprowadzenie takiej mszy o godz. 22.
Komentarze