Co gorzowianie robią z suchym chlebem? Wielu nie ma pomysłu, a wyrzucić szkoda. Dlatego w altanach śmietnikowych często zaobserwować można chleb odłożony w oddzielnych torebkach. Służby wywożące odpady przyznają, że zdarza się, że trafia on do wspólnego kubła, bo nie ma co z nim zrobić.
Zapytani przez nas gorzowianie przyznają, że jest to duży problem. Czasem odstawiają chleb przy śmietnikach lub wrzucają do nielicznych pojemników na suche pieczywo. Niestety, tylko w niektórych spółdzielniach funkcjonują jeszcze takie pojemniki. Jeśli mieszkańcy zgłoszą potrzebę, to pomyślimy, gdzie można by je zamontować. Do tej pory takich głosów nie mieliśmy, a zgłosiła się do nas nawet osoba, która chciałaby zdemontować jeden z ostatnich mówi prezes spółdzielni mieszkaniowej Budowlani Wiesław Bogdanowicz. Również prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Staszica przyznaje, że w klatkach od dawna nie ma takich skrzyneczek. Nie zdawały one egzaminu, bo lokatorzy zapełniali je nie tylko suchym chlebem, ale i innymi odpadami. Zdarzało się także, że mieszkańcy skarżyli się na zapach gnijącego pieczywa.
Komentarze