Jedno z najstarszych drzew w Gorzowie, które w minioną niedzielę runęło na skwer przy ulicy Łokietka, wciąż wzbudza spore emocje. Urzędnicy zastanawiają się teraz, co zrobić ze 120 letnią topolą.
Pracownicy Wydziału Gospodarki Komunalnej przedstawili prezydentowi dwa rozwiązania. Pierwsze zakłada uprzątnięcie drzewa, drugie pozostawienie fragmentu pnia na pamiątkę. - Na takie działanie zgodzić musi się nie tylko prezydent ale i Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków - mówi rzecznik prasowy magistratu - Jolanta Cieśla
Zapytaliśmy mieszkańców co ich zdaniem urzędnicy powinni zrobić z powalonym Pomnikiem Przyrody. W odpowiedzi usłyszeliśmy, by zrobić z niego kładkę nad Kłodawką lub dokładnie drzewo sfotografować i urządzić wystawę.
Prezydent decyzje dotycząca drzewa podjąć ma w przyszłym tygodniu.
Komentarze