Mniej staży, kursów doszkalających i mniej pieniędzy na studia podyplomowe - takie cięcia dotkną w przyszłym roku bezrobotnych w powiecie gorzowskim i w samym mieście. Powiatowy Urząd Pracy zamierza zaciskać pasa, bo według zapowiedzi w 2011 roku do urzędu trafi nawet o 70 proc. mniej pieniędzy niż w tym roku. Cięcia czekają też inne pośredniaki w regionie, bo do podziału w 2011 roku będzie nieco ponad 42 miliony złotych, a to mniej niż w tym roku i to o ponad 100 milionów. Mniejszy budżet pośredniaków to mniej staży i mniej pieniędzy na rozkręcenie własnego biznesu. Mówi dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Gorzowie Ryszard Rzemieniecki:
W 2010 roku z możliwości odbycia stażu skorzystało w gorzowskim pośredniaku ponad 1500 osób. W przyszłym ta liczba ma być znacznie mniejsza. Jednak wszystkie staże i umowy zawarte w tym roku przez pośredniak w przyszłym będą kontynuowane. Ograniczone zostaną też roboty publiczne, z których w 2010 roku skorzystało ponad 350 osób. Dyrektor Rzemieniecki szacuje, że podstawowy budżet PUP w Gorzowie może liczyć nieco ponad dwa miliony siedemset tysięcy złotych.
- Nie wszędzie jednak przewidujemy cięcia - dodaje dyrektor Rzemieniecki.
Powiatowy Urząd Pracy w Gorzowie zamierza walczyć o dodatkowe pieniądze z projektów unijnych. Dyrekcja Powiatowego Urzędu Pracy informuje też, że w wigilie urząd będzie nieczynny.
Komentarze