Kolejne zatrzymania w sprawie próby wręczenia łapówki gorzowskiemu żużlowcowi przed decydującym o awansie do ekstraligi meczem Stal - Intar Ostrów. Zatrzymano trenera ostrowian Lecha K. i Jana G., jednego ze sponsorów ostrowskiego klubu. To ojciec Marcina G., aresztowanego w tej samej sprawie w ubiegłym tygodniu.
Mężczyźni zostaną teraz przesłuchani w prokuraturze, grozi im do 5 lat więzienia.
Po raz kolejny zarząd Intaru Ostrów odcina się od afery. Prezes ostrowskiego klubu, Jan Łyczywek mówi nam, że nie bierze odpowiedzialności za działania trenera, choć jednocześnie wierzy w niewinność zatrzymanego.
Z kolei prezes Stali, Władysław Komarnicki, o kolejnych zatrzymaniach dowiedział się od nas. "Jest mi bardzo przykro, cały czas podejrzewaliśmy, że to głupi wygłup, który nie sięga aż tak głęboko" - mówi prezes Komarnicki. Dodaje jednak, że zaangażowanie działaczy Ostrowa w sprawdzanie motocykla Mateja Ferjana po meczu zasygnalizowało mu, że w nie do końca czystą walkę o awans do ekstraligi może być zaangażowanych więcej osób.
Również dyrektor gorzowskiego klubu podkreśla, że "jest mu bardzo przykro" z powodu niesportowej postawy ostrowian, ale przyznaje też, że nie można było przemilczeć podejrzeń.
Komentarze