Chirurdzy z drugim stopniem specjalizacji odchodzą z gorzowskiego szpitala. Z naszych informacji wynika, że pięciu na jedenastu medyków zmienia pracę. Nie podoba im się sposób organizacji pracy na oddziale. Od trzech miesięcy jest tam nowy kierownik. Jednym z odchodzących z gorzowskiej lecznicy jest przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w Lubuskiem dr Mariusz Pawlak.
Jak mówi, lekarze rezygnują z pracy, bo na oddziale panuje zamieszanie. Twierdzi, że po połączeniu oddziałów chirurgia znajduje się na dwóch piętrach. Do tego funkcjonuje kilka poradni. "Każdy z nas trafia do poradni z przypadku, nie znamy pacjentów, jacy trafiają na blok operacyjny" - żali się lekarz. Dodaje, że nie ma ciągłości leczenia. Jego zdaniem pacjenci, którzy trafiają do poradni powinni być dalej leczeni przez tych samych lekarzy.
O sprawę zapytaliśmy dyrektor szpitala Wandę Szumną. Jak mówi szefowa lecznicy, z pracy odchodzi nie pięciu ale trzech medyków. Zaprzecza, by na oddziale chirurgii doszło do konfliktu z kierownikiem. "Jest więcej pracy, być może to się komuś nie podoba" - mówi dyrektor Szumna. Poza tym, zdaniem szefowej lecznicy, medycy odchodzą do lepiej płatnych zajęć. Doktor Mariusz Pawlak zaprzecza, jakoby chodziło o względy finansowe. Sam od jutra zaczyna pracę w szpitalu w Barlinku. W związku z tym będzie musiał zrezygnować z funkcji przewodniczącego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, bo zmieni województwo w którym pracuje. Oprócz Pawlaka z pracy w szpitalu zrezygnował m.in. były ordynator Oddziału Chirurgii dr Marek Jaworucki.
Komentarze