W Oddziale Zbiorów Naukowych Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej nie można podejść do półki i samodzielnie wybrać książki, która nas interesuje. A przecież biblioteka stworzona została dla czytelników alarmuje Krzysztof, jeden z naszych słuchaczy. To prawda, jednak jest to sytuacja przejściowa - odpowiada dyrektor Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej - Edward Jaworski.
"Swobodny dostęp do półek uruchomimy po wdrożeniu radiowego systemu zabezpieczającego zbiory biblioteczne. Dzisiaj, jeśli ktoś weźmie książkę do ręki, to może z nią po prostu wyjść. Mówiąc brutalnie, pomysłowość czytelników nie zna granic i mogą być sytuacje, że zostaną np. wyrwane, bądź wycięte kartki. Poza tym, jeśli czytelnik sam by się obsługiwał, to może się zdarzyć, że włoży daną pozycjęna nieodpowiednie miejsce. W systemie, który instalujemy, każdy chip ma radiowe odniesienie i za pomocą specjalnego przyrządu można odnaleźć każdą książkę, która jest ułożona na niewłaściwym miejscu tłumaczy dyrektor. Chipowanie książek już się rozpoczęło. Jeśli wdrażanie programu przebiegnie zgodnie z założeniami, swobodny dostęp do książek czytelnicy będa mieli od listopada.
Komentarze