Cztery oferty już wpłynęły do istniejącego oficjalnie od pierwszego stycznia, a fizycznie od dzisiaj Biura Zamiany Mieszkań. Trzech gorzowian swoje dotychczasowe lokale ma z zasobów komunalnych, czwarta osoba podlega pod Spółdzielnię Mieszkaniową. Jak mówi dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej Paweł Jakubowski, jedni chcą mieć więcej metrów kwadratowych powierzchni, inni szukają czegoś mniejszego, a co za tym idzie tańszego.
Samo zgłoszenie oferty to nie wszystko. By sprawę można było pilotować dalej, potrzebne są dodatkowe dokumenty. Inaczej trzeba będzie uzupełnić dane i na jednej wizycie się nie skończy - podkreśla kierownik Biura Zamiany Mieszkań Marcin Smela.
"Jeśli to lokal z naszych zasobów, niezbędne będzie skierowanie, umowa najmu, dowody osobiste wszystkich osób pełnoletnich oraz zaświadczenie z ADM-u o nie zaleganiu za czynsz i inne opłaty" - wymienia kierownik BZM.
Jak się dowiedzieliśmy, pracownicy Biura Zamiany Mieszkań nie tylko będą czekali z założonymi rękami na osoby, które chcą zamienić swoje mieszkanie. W najbliższym czasie roześlą informacje o swojej działności do tych gorzowian, którzy mają problemy ze spłatą zadłużenia np. za czynsz. "Zaczynamy teraz wysyłać takie zaproszenia do składania ofert" - dodaje Paweł Jakubowski.
Biuro Zamiany Mieszkań na razie mieści się w budynku ZGM-u przy ul. Wełniany Rynek. Tam też można się zgłaszać. Docelowa siedziba - przy Wawrzyniaka 4 - jest jeszcze remontowana. Ma być gotowa około 15. stycznia. Potem kilka dni na przeprowadzkę i od 20. stycznia zacznie przyjmowć interesantów w nowym miejscu. Biuro czynne jest od poniedziałku do czwartku od godz. 7 do 17, a w piątek krócej, bo do 15.
Jak dodaje dyrektor Jakubowski, dzięki powołaniu BZM-u liczy na zmniejszenie kolejki oczekujących na mieszkania z miejskich zasobów, jak też na odzyskanie długów za niezapłacony czynsz.
Komentarze