Były premier Kazimierz Marcinkiewicz udziela swojego poparcia gorzowskim parlamentarzystom. Dziś, podczas spotkania z dziennikarzami, bronił i bardzo pozytywnie wypowiadał się na temat swojego wieloletniego przyjaciela - Marka Surmacza.
Po tym jak wczoraj wymieniłem nazwisko Surmacza wśród osób, które będę wspierał w kampanii wyborczej, pojawiło się pod jego adresem wiele fałszywych informacji" - mówił Marcinkiewicz. Nieporozumieniem były premier nazwał obwinianie Marka Surmacza o śmierć policjantów, którzy pod koniec ubiegłego roku zginęli pod Warszawą, po tym jak odwieźli do domu jednego z urzędników Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Kazimierz Marcinkiewicz odniósł się też do swojej decyzji, dotyczącej poparcia dla senatora Platformy Obywatelskiej, a teraz kandydata do sejmu Jarosława Gowina. Popieram ludzi, którzy moim zdaniem, po wyborach będą w stanie utworzyć koalicję PO-PiS - dodał. Trwającą kampanię wyborczą porównał do wojny. Przyznał jednocześnie, że cieszy się, że może obserwować ją z Londynu.
Komentarze