To korzystna lokalizacja i bardzo dobry pomysł tak o pomniku dawnego przewoźnika gorzowian przez Wartę Pawła Zacharka, mówi nasz dzisiejszy gość plastyk miejski Andrzej Wieczorek. Przypomnijmy, dzisiaj zaplanowano uroczyste odsłonięcie rzeźby. Lokalizacja jest naprawdę korzystna, dlatego że do łódki Zacharka będzie można wejść i zrobić sobie rodzinne zdjęcie.
Czapka Zacharka to odlew inspektorskiej czapki kapitana Hopfera z lat 70-tych. Szalupa z kolei pochodzi z lat 50-tych, jest darem szczecińskiej stoczni. W załatwieniu jej również pomógł Jerzy Hopfer. "Rzeźba jest bardzo ciekawie zrobiona przez Zofię Bilińską. Oddaje naprawdę wyraz tej postaci, która staje się legendą Bulwaru mówi Wieczorek. Paweł Zacharek po Warcie zaczął pływać łódką w 1945 roku. Przewoził ludzi na drugi brzeg rzeki przez blisko 20 lat. Potem pracował w Żegludze Bydgoskiej. Gorzowianie pamiętają go bardzo dobrze. "Był bardzo miłym i ciepłym człowiekiem" mówi jedna z naszych słuchaczek pani Marcjanna. Jak wspomina, korzystała z pomocy Zacharka pierwszy raz w 1962 roku. Był bardzo serdeczny. Pamiętam, że płynęło nas około sześciu osób. Nie mieliśmy wtedy pieniędzy, a i tak nas zabrał mówi. W miejscu, gdzie stanęła rzeźba Zacharka, są już prace Andrzeja Moskaluka. Jak dodaje plastyk miejski, już podczas remontu Bulwaru założono, że w tym miejscu zostanie utworzona swoista galeria bulwarowoplenerowa. Przygotowano sześć platform, na których można ustawiać prace. Wkrótce pojawią się one na Bulwarze, a w przyszłym roku być może zorganizowana zostanie wystawa plenerowa. Uroczyste odsłonięcie rzeźby Pawła Zacharka nastąpi dzisiaj na Nadwarciańskim Bulwarze o 14.30. W uroczystości weźmie udział także rodzina legendarnego przewoźnika.
Komentarze