Dwa dni świąt i dwa dni bez zakupów w marketach. Otwarte są tylko stacje benzynowe i nieliczne osiedlowe punkty, w których za ladą może stać jedynie właściciel. Okazuje się, że choć w niektórych domach produktów zabrakło, na dłuższy czas zamkniętych sklepów można się wcześniej przygotować.
Zapytani przez nas gorzowianie deklarują, że z zamkniętymi punktami handlowymi można sobie poradzić. Zapasy zostały zrobione przed świętami, dobrze więc, że sprzedawcy mają wolne. Najbliższy dzień zamkniętych marketów to 1. stycznia.
Komentarze