Czy gorzowski Bank Żywności może przestać istnieć? Takie pytanie stawia portal gorzow24.pl. Chodzi o to, że umowa użyczenia należących do miasta pomieszczeń przy Chopina skończyła się w maju i teoretycznie teraz bank zajmuje magazyny nielegalnie. Gdyby z tego powodu bank trzeba było zamknąć, 35 tysięcy osób dostających od niego jedzenie, pozostałoby na lodzie. Bogumiła Różecka, reprezentująca Fundację Bank Żywności w Gorzowie, nasz dzisiejszy gość w Batavia Cafe mówi, że tak się nie stanie.
Nie tylko nie zostanie zlikwidowany, ale zodtał rekordową ilość żywności na 2009 rok -765 ton żywności, o wartości 4 mln 200 tysięcy złotych. To jedna z największych pul, to jeszcze raz tyle co w tym roku. Bogumila Różecka tłumaczy, że dalsze działanie banku w dotychczasowym magazynie to m.in. efekt dobrej woli miejskich urzędników. Wiadomo, że miasto nie może użyczać lokali za darmo, ale jest wola porozumienia ze strony urzędników- ocenia Bogumiła Różecka. I dodaje, że bank będzie oczywiście płacił, teraz trwa negocjowanie, by była to jak najmniejsza stawka.
Wszyscy, którzy korzystają z pomocy Banku Żywności mogą spać spokojnie- dodaje Bogumiła Różecka. Bank wspomaga ok. 35 tysięcy osób, z północnej część województwa lubuskiego, połowa z tego to mieszkańcy samego Gorzowa. Bank wydaje najbiedniejszym, pieczywo, mleko, makarony.
Komentarze