137 tys. złotych zebrano na rzecz gorzowskiego hospicjum w trakcie IV balu żużlowca, zorganizowanego przez Stal Gorzów w auli gorzowskiego AWF -u.
W balu udział wzięli goście ze świata polityki, kultury i sportu. Nie brakowało również gorzowskich żużlowców z kapitanem Tomaszem Gollobem na czele. Główną atrakcją były licytacje. Za najwyższą cenę wylicytowano jak zwykle motocykl, który co roku wraca na bal. Tym razem maszyna żużlowa, którą nazwano "Kamil" - od patrona hospicjum, wylicytowano za 37,5 tys. Sumę zebrali wspólnie przedstawiciele gorzowskiego biznesu. Wysoko wylicytowano również kask Tomasza Golloba, który trafił do nowego właściciela za 14 tys. złotych. Po 10 tys. złotych uzyskano z licytacji medalu Stali Gorzów z 1997 roku oraz obrazu z widokiem Gorzowa, przekazanego przez prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka. Mimo że nie pobito rekordu finansowego z poprzedniego roku, kiedy to zebrano ponad 200 tys. złotych, to wszyscy kończyli zabawę usatysfakcjonowani. Główny cel - jak mówili organizatorzy - został osiągnięty, bo hospicjum otrzymało finansową pomoc.
Komentarze