Jest spora szansa na to, że lubuskie urzędy pracy dostaną jednak dodatkowe pieniądze na aktywizację bezrobotnych.
Przypomnijmy: wczoraj informowaliśmy, że tegoroczny budżet Funduszu Pracy będzie o ponad 100 mln złotych mniejszy, niż w 2010 roku. Na aktywne formu zwalczania bezrobocia w naszym regionie przeznaczono zaledwie 42 mln złotych. Tymczasem w zeszłym roku mieliśmy na ten cel ponad 149 mln.
Tak duży spadek dofinansowania odczuły już powiatowe urzędy pracy, które zostały zmuszone do oszczędzania, a cięcia dotyczą przede wszystkim pieniędzy na staże, szkolenia, tworzenie nowych miejsc pracy czy inne projekty aktywizujące bezrobotnych.
Maciej Szykuła, wicemarszałek województwa lubuskiego, nie ukrywa zmartwienia tą sytuacją. Liczy jednak, że z budżetu państwa trafią do naszego regionu dodatkowe pieniądze na Fundusz Pracy:
Dobrej myśli jest także Grzegorz Błażków, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy. Jak mówi zarówno ministerstwo pracy i polityki społecznej, jak i resort rozwoju regionalnego zapewnili go, że w najbliższym czasie urzędy pracy w naszym regionie dostaną dodatkowe pieniądze na walkę z bezrobociem.
- Otrzymałem właśnie pismo, w którym mówi się, że po podpisaniu budżetu możemy liczyć na ok. 10 - 12 mln złotych więcej - podkreśla Błażków:
Dodajmy tylko, że w województwie lubuskim zarejestrowanych jest prawie 60 tys. bezrobotnych. Największe bezrobocie jest w powiatach krośnieńskim i nowosolskim. Najmniejsze w Zielonej Górze, Gorzowie i Świebodzinie.
Komentarze