Gorzowski MZK ma szanse na przypływ sporych pieniędzy. Chodzi o 3,3 mln zł. To kwota, jaka wpłynęła na konto gorzowskiego magistratu z tytułu zwrotu podatku VAT. Podatek od 2004 roku w Urzędzie Skarbowym płacił Miejski Zakład Komunikacji i dyrektor przedsiębiorstwa bardzo liczy, że pieniądze wrócą właśnie do niego. Potrzeb jest sporo" - mówi Roman Maksymiak. Środki przeznaczyłby na bieżącą działalność i inwestycje.
Część środków zostałaby przeznaczona na zakup dwóch używanych autobusów niskopodłogowych, ale koniecznie z klimatyzacją - dodaje Roman Maksymiak. Byłyby to pojazdy 8-letnie.
Dyrektorowi MZK marzy się też remont zajezdni autobusowej. Jak mówi, miejsce, gdzie stacjonuje tabor nie było modernizowane od 1993 roku. Czy zwrot podatku trafi do MZK zdecydują radni podczas dzisiejszej sesji. Poparcie deklarował na naszej antenie radny PiS Arkadiusz Marcinkiewicz. Dziś w podobnym tonie wypowiedział się radny PO Stefan Sejwa. Ostrożny był radny Artur Radziński, który wskazywał, że miasto wspiera już MZK sporymi dotacjami.
Komentarze