Wracamy do tematu opóźnienia modernizacji gorzowskiego stadionu żużlowego. Po wypowiedzi dyrektora Ośrodka Sportu i Rekreacji, jakoby to właściciele ogródków przy ul. Jasnej hamowali rozbudowę obiektu, działkowcy osobiście pojawili się u nas zbulwersowani i zaskoczeni oskarżeniem. Jak mówią, to zarząd ogródków działkowych opóźnia inwestycję, bo dotąd nie wypłacił właścicielom ogródków odszkodowań za tereny, które ci stracą na rzecz parkingu żużlowego.
Jak zapewnia prezes zarządu, odszkodowania wypłacone zostaną, jak tylko podpisane będą wszystkie aneksy do porozumienia między zarządem ogródków działkowych a miastem. W zamian za przejęcie ziemi przy ul. Jasnej, miasto przekazało działkowcom dwa razy większy teren przy Litewskiej. Jednak zaczęły się pojawiać kolejne żądania, które spowodowały konieczność aneksowania porozumienia. - Nie mogę działkowców wpuścić na nierówny teren - mówi kierownik ogródków działkowych Piotr Wilms.
- I tak działkowcom dajemy więcej niż powinniśmy. Nie rozumiem tych żądań i problemów związanych z przekazaniem działek - komentuje dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji Włodzimierz Rój.
Odszkodowania dla właścicieli ogródków działkowych przy ul. Jasnej to kwota 350 tysięcy. Dla jednej osoby jest to kwota od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.
Komentarze