Teren zajezdni Miejskiego Zakładu Komunikacji objęto monitoringiem. Dyrekcja zakładu podjęła decyzję o zamontowaniu kamer po pożarze jednego z tramwajów. Przypomnijmy do zdarzenia doszło kilka tygodni temu. ""Monitoring ma także ochronić tramwaje i autobusy przed wandalami"" - wyjaśnia dyrektor MZK - Roman Maksymiak. Co roku graficiarze niszczą kilka pojazdów. Dyrektor zakładu podkreśla, że głównym problemem są zamalowywane reklamy, które znajdują się na autobusach i tramwajach. Koszt ich odtworzenia to dla MZK spory wydatek. ""Dlatego postanowiliśmy zainwestować w monitoring"" - podkreśla. Zamontowanie kamer to koszt kilkunastu tysięcy złotych.
Komentarze