Reklama

Auta z rocznika 2007 wyprzedane na pniu

10/02/2008 20:46
Tradycyjnie okres promocji na samochody z poprzedniego rocznika kończy się wraz, z końcem kwartału nowego roku - pisze "Dziennik".
Jednak w tym roku z powodu rekordowego zainteresowania kupujących salonom już dziś brakuje w ofercie najbardziej popularnych modeli.

Stało się tak z prostej przyczyny. 23-proc. wzrost sprzedaży odnotowany w 2007 r. spowodował, że w grudniu importerom i dilerom nowych aut pozostało w magazynach zaledwie 20-25 tys. aut. Tymczasem według prognoz ekspertów właśnie taką liczbę nowych aut sprzedano w styczniu. Zatem rocznik 2007 jest niemal wyprzedany.

W salonach Skody próżno więc szukać Fabii i Octavii - według IBRM Samar dwóch najbardziej popularnych aut w Polsce. Podobnie jest w przypadku Toyoty. "Auris, Yaris czy RAV4 jeszcze są, ale mocno przebrane. Pozostały pojedyncze egzemplarze w nie najpopularniejszych wersjach - mówi Maciej Kilim, zastępca kierownika działu sprzedaży i marketingu Toyota Motor Poland.

„Generalnie jest już problem z wyborem wersji, bo pozostawały jedynie samochody z silnikiem diesla albo z automatyczną skrzynią - dodaje Radek Pszczółka, rzecznik Polskiej Grupy Dealerów sprzedającej Fordy, ale też Fiaty, Nissany i Suzuki.

W Fiacie brakuje z kolei modeli Panda i Punto. A w Oplu - Astry i Corsy. „Żeby zrealizować zamówienia flotowe złożone w ramach prowadzonej kampanii wyprzedażowej sprowadzamy w miarę możliwości auta zza granicy - ujawnia Przemysław Byszewski, rzecznik General Motors Poland. Samochody pozyskiwane są głównie z największego europejskiego rynku, czyli z Niemiec. W ubiegłym roku u naszych zachodnich sąsiadów sprzedaż nowych samochodów spadła bowiem o 9,2% do nieco ponad 3,1 mln sztuk.

Odwrotnie było w Polsce, gdzie rok 2007 zakończył się rekordowo. Po słabych latach tuż po wejściu do UE, gdy sprzedawcy nowy aut przegrywali rywalizację z importerami używanych pojazdów, w 2007 r. rynek zdecydowanie wzrósł. Jednak początkowy impet wzrostu (na poziomie przekraczającym 30%) pod koniec roku spadł do 23%. U wielu dealerów spowodowało to obawę, że 2008 r. przyniesie stagnację.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama