Znamy już atrakcje Dni Gorzowa nad Wartą - bo taką nazwę będzie nosić w tym roku święto miasta. W dniach 7-8 czerwca w Gorzowie wystąpi m.in. Anita Lipnicka i John Porter, Ivan Mladek z zespołem wykona Jozina z Bazin, Maciej Kuroń ugrilluje rybę, a Opera Śląska pokaże "Wesołą wdówkę".
Organizacją Dni Gorzowa nad Wartą zajmie się Miejskie Centrum Kultury. Wszystkie imprezy odbędą się na nadwarciańskim bulwarze. "Atrakcje? Będą różnorodne" - uśmiecha się dyrektor Ewa Hornik. Maciej Kuroń, znany mistrz kuchni przyjedzie do Gorzowa ze swoją "Mini-akademią smaku". Podczas interaktywnego pokazu przy współudziale publiczności będzie prezentował sposoby na najsmaczniej przyrządzoną rybę z grilla. Pierwszego dnia, w sobotę wystąpi też m.in. sobowtór Elvisa Presleya i gorzowsko-londyński projekt The Freaks. Wieczorem na scenie na bulwarze pojawi się duet Lipnicka&Porter, z kolei miłośnicy operetki spotkają się w amfiteatrze na "Wesołej wdówce" Ferenca Lehara. To będzie jedyny koncert biletowany, cena wejściówek nie przekroczy jednak 20 złotych. Z kolei drugiego dnia, w niedzielę, na bulwarze wystąpią zespoły grające szanty, czeska grupa Ivana Mladka oraz Polkaholics - zespół grający polkę w aranżacji punk-rockowej. Oprócz tego na bulwarze pojawią sie wojowie, wikingowie, rejsy odbywać będzie Kuna, a miłośnicy moczenia kija zmierzą się w zawodach wędkarskich. Wszystkie imprezy zakończą się przed początkiem meczu Polska-Niemcy. MCK zapewnia, że w zanadrzu szykuje jeszcze niespodzianki. Lidia Przybyłowicz, naczelnik Wydziału Kultury, ma świadomość, że oferta MCK nie jest nowatorska. "Była jednak najciekawsza, najbardziej rzetelna i wiarygodna" - tłumaczy naczelnik Przybyłowicz. Komisja ostatecznie wybrała ofertę MCK spośród trzech propozycji. Organizatorzy, którzy wcześniej zadeklarowali chęć zajęcia się świętem miasta, ostatecznie wycofali sie z udziału w konkursie. "Najwidoczniej organizacja tak dużej, dwudniowej imprezy za kwotę, jaka dysponuje miasto w tegorocznym budżecie, to nie taka prosta sprawa. Łatwo jest krytykować, trudniej wziąć sprawy we własne ręce" - kwituje Lidia Przybyłowicz. Jak dodaje, być może w przyszłości zamiast imprezy na zasadzie "dla każdego coś miłego" trzeba będzie pomyśleć o imprezie otwartej, ale wąskospecjalistycznej, albo jednym koncercie z gwiazdą światowego formatu.
Dni Gorzowa nad Wartą kosztować będą miasto 200 tysięcy złotych.
Komentarze