Arkadiusz Marcinkiewicz mówił wczoraj, że nie podjął jeszcze decyzji co do swoje
RMG Fm
21/10/2010 18:27
""Najbardziej boli kopniak od najbliższych""- tak radna Grażyna Wojciechowska komentuje gorącą wciąż sprawę odejścia Arkadiusza Marcinkiewicza z PiS po tym, jak nie znalazł się na listach wyborczych tego ugrupowania. To skandal - uważa Wojciechowska i dziwi się, że pozostali gorzowscy działacze nie wstawili się za kolegą. Jej zdaniem powinni przeciwstawić się górze. ""Czy nasz kolega Arek jest znikąd? Nie, jest stąd, z Gorzowa""- mówi radna. I dodaje, że taka formuła presji i okrucieństwa stosowana na dwa dni przed zamknięciem list to coś, co w cudzysłowie musi nazwać ""zamordyzmem"".
""Z Arkadiuszem Marcinkiewiczem można się nie zgadzać, można z nim polemizować, ale to osoba, która w minionych wyborach zyskała najwięcej głosów- niemal 1400""- dodaje Robert Surowiec z PO. Jego zdaniem w PiS widać twardą walkę frakcyjną. ""Trup się będzie ścielił""- przewiduje Surowiec.
Maciej Marcinkiewicz mówi, że z wujem rozmawiał, ale woli sprawy nie komentować ani w jego, ani w swoim imieniu. On sam wciąż jest na liście wyborczej PiS. ""Widać, że wiele rzeczy się zmienia w ciągu ostatnich dni. Na chwilę obecną jestem kandydatem PiS"".
Arkadiusz Marcinkiewicz mówił wczoraj, że nie podjął jeszcze decyzji co do swojej przyszłości politycznej.
Komentarze