To był fałszywy alarm pirotechnicy nie znaleźli niczego niepokojącego w budynku przy Czereśniowej 6. Przypomnijmy - pracownica Spółdzielni Mieszkaniowej "Górczyn" otrzymała informację o podłożeniu tam bomby. Na miejsce przybyli policjanci i strażacy. Zarządzono ewakuację pracowników budynku i usunięcie samochodów z parkingu. Okazuje się, że był to głupi żart.
"Teraz poszukiwaniami autora tego bezmyślnego żartu zajmą się policjanci z Wydziału Kryminalnego" - powiedział nam rzecznik gorzowskiej policji - Sławomir Konieczny. Osobie, która wykonała połączenie telefoniczne grozi odpowiedzialność karna. Sprawca będzie też musiał pokryć koszty przeprowadzenia całej akcji.
Komentarze