Reklama

Akademiczki rozpoczynają fazę play-off

egorzow.pl - Marcin
19/03/2012 19:16
Sezon zasadniczy w Ford Germaz Ekstraklasie dobiegł końca. Wkraczamy tym samym w decydującą fazę rozgrywek, mianowicie play-off. Po wpadce w Poznaniu koszykarki KSSSE AZS PWSZ Gorzów minimalnie przegrały walkę o szóste miejsce z Liderem Pruszków, który wygrał swoje ostatnie spotkanie. Siódme miejsce przed fazą play-off skojarzyło nas z drugą drużyną po sezonie zasadniczym, czyli CCC Polkowice.

Przed gorzowskimi akademiczkami piekielnie trudne zadanie. W sezonie zasadniczym "Pomarańczowe" były dwukrotnie lepsze od podopiecznych Dariusza Maciejewskiego. W Polkowicach padł wynik 56:49. Z kolei w Gorzowie było 93:62 dla polkowiczanek. Zawodniczki Arkadiusza Rusina do tej pory przegrały w lidze tylko cztery razy, mianowicie z Energą w Toruniu, Lotosem Gdynia u siebie, sensacyjnie w Bydgoszczy (86:88) i w ostatnim meczu z Wisłą Can-Pack Kraków (68:70). Drużyna CCC w tym sezonie jest bardzo mocna na polskich parkietach. Za sobą mają też grę w Eurolidze, lecz nie weszły do półfinału, gdyż zostały wyeliminowane przez hiszpańskiego giganta Ros Casares Walencja. W przekroju całego sezonu polkowiczanki grały bardzo równo, rozbijając niżej notowane ekipy i stwarzając bardzo ciekawe, rozstrzygane w samych końcówkach pojedynki z czołowymi ekipami, jak Lotos, Wisła czy Energa. Zdecydowanymi liderkami tego zespołu są koszykarki z zagranicznego zaciągu. Najwięcej punktów zdobyła dotychczas Evanthia Maltsi. Z kolei większość pojedynków podkoszowych wygrywa Valeriya Musina. Najwyższą skutecznością rzutów za dwa punkty legitymuje się zaś Iva Perovanovic. Co ciekawe, ta zawodniczka nie oddała ani jednego rzutu z dystansu. Nie można zapominać o nieprzewidywalnej, zwinnej i bardzo szybkiej filigranowej rozgrywającej Sharnee Zoll, która niejednokrotnie pokazała swoje nieprzeciętnie umiejętności. Do tego dochodzi Jantel Lavender, która dołączyła do drużyny po przerwie świąteczno-noworocznej. Również polskie nazwiska budzą respekt. Spośród nich szkoleniowiec CCC ma do dyspozycji m. in. Joannę Walich, Agatę Gajdę czy Agnieszkę Bibrzycką.

Natomiast AZS może stworzyć tylko jedną wyrównaną piątkę i przekonaliśmy się o tym już kilkukrotnie, kiedy to w ważniejszych meczach z trudniejszym rywalem któraś z zawodniczek grała przez całe 40 minut. Największy wpływ na grę naszej drużyny ma Agnieszka Skobel, która nie tylko rzuca, ale także zbiera, przechwytuje i czasem także rozgrywa, choć w tym ostatnim specjalizuje się Allison Smalley, będąca także ważnym ogniwem w naszej ekipie. Amerykankę także możemy oglądać w każdej części boiska. Odpowiednikiem Musiny w naszym zespole jest Lyndra Weaver, która ostatnio notuje lepszą formę. Podobnie jest z kapitan Agnieszką Kaczmarczyk. Uzupełnieniem podstawowej piątki jest Paris Johnson. Chcąc pozwolić odpocząć wspomnianym zawodniczkom szkoleniowiec gorzowianek musi korzystać z usług młodszych i mniej doświadczonych koszykarek, z których najwięcej gry w ekstraklasie zasmakowała Claudia Trębicka. Ostatni, przegrany 57:61 mecz z MUKS-em w Poznaniu nie napawa optymizmem, gdyż mało kto podejrzewał, że akademiczki nie poradzą sobie z niżej notowanym przeciwnikiem.

Czy AZS PWSZ będzie w stanie podjąć wyrównaną walkę z CCC Polkowice w ćwierćfinale? Walkę o półfinał rozpoczynamy na wyjeździe, więc będzie jeszcze trudniej. Przypomnijmy, że walka w tej fazie toczy się tylko do dwóch zwycięstw. Jeśli więc nie wygramy choćby jednego meczu w Polkowicach to "Pomarańczowych" na gorzowskim parkiecie już nie zobaczymy w tym sezonie, a gorzowiankom pozostanie walka o miejsca 5-8.

Początek spotkania w środę, 21 marca, o godzinie 18:30 w Hali Sportowej przy ul. Dąbrowskiego 1a w Polkowicach.

Autor: Marcin Malinowski

Czytaj nas częściej w Google

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w wynikach Google? Dodaj nasz portal do swoich preferencji wyszukiwania!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama