Kolejna odsłona procesu w tzw. aferze budowlanej za nami. Na dzisiaj nie dotarła do sądu opinia biegłego z Zielonej Góry, która ma dotyczyć prac prowadzonych przy bocznicy kolejowej do elektrociepłowni. W związku z tym sędzia odczytał tylko pismo jednego z oskarżonych - Janusza K., który ustosunkował się do opinii innego biegłego - Mariana Czecha. Prace tego biegłego polegały m.in. na sprawdzeniu prawidłowości wybudowania studzienek kanalizacyjnych.
Według Janusza K., biegły popełnił tam liczne błędy, m.in. w wyliczaniu kosztów prowadzonych inwestycji.
Po odczytaniu pisma Janusza K., sędzia Dariusz Hendler zarządził przerwę w rozprawie do 1 marca. Wtedy to ma już dotrzeć do sądu opinia w sprawie prac na bocznicy. Po przesłuchaniu ostatniego biegłego, obrońcy zaczną wygłaszać mowy końcowe.
Wychodzi więc na to, że po ponad dwóch latach, sprawa zbliża się do finału.
Komentarze