Po raz pierwszy jest szansa na to, żebyśmy mieli europarlamentarzystę lubuszanina przekonuje Artur Zasada, przewodniczący klubu radnych PO w Zielonej Górze, dzisiejszy gość Batavia Cafe. Zdaniem Zasady, to on właśnie ma szanse na zdobycie tego mandatu i m.in. dlatego zyskał poparcie przewodniczącej gorzowskiej Rady Miasta Krystyny Sibińskiej. Przypomnijmy- poparła ona kandydata z Zielonej Góry mimo, że na liście PO w eurowyborach mamy dwóch kandydatów z Gorzowa- Tomasza Hałasa i Michała Wasilewskiego. Może Krystyna Sibińska wybrała kogoś komu bardziej ufa- mówi Artur Zasada.
I dodaje, że zakładając, iż PO uzyska w kraju powyżej 40 proc., powinna uzyskać ok. 25 mandatów. Dwudziesty drugi mandat w kraju byłby drugim mandatem dla naszego okręgu. Powstaje pytanie: czy pozwolimy, żeby Szczecin wziął dwa mandaty, czy bijemy się o mandat dla Ziemi Lubuskiej"- zastanawia się Zasada.
Czym chciałby się zając jako europarlamentarzysta? Jak tłumaczy, już teraz próbuje obalić mit bezsilnego europosła. Jak wylicza, dobry europarlamentarzysta może m.in.: otwierać biura, w nich zatrudniać ekspertów, którzy będą odpowiadać na pytania osób zainteresowanych środkami unijnymi, może zapraszać na nasz teren ekspertów czy interweniować w sprawach przedsiębiorców, którzy czują się dyskryminowani w UE.
Komentarze