W intencji pomordowanych w Katyniu i wywiezionych na Sybir Polaków modlono się dziś w gorzowskiej katedrze. Z okazji 69. rocznicy zbrodni katyńskiej odprawiono uroczystą mszę świętą, której przewodniczył biskup diecezjalny Stefan Regmunt. Podczas nabożeństwa biskup mówił m.in. o potrzebie przekazywania prawdy o rodakach, którzy zginęli.
We mszy świętej wzięli udział m.in. parlamentarzyści, przedstawiciele władz państwowych i wojewódzkich, policji i wojska . Właśnie żołnierze szczególnie podchodzą do tych tragicznych wydarzeń z 1940 roku. Wówczas w Katyniu wymordowano ok. 4400 oficerów polskich. Przez wiele lat nieznane były losy pozostałych 4 tys. oficerów - jeńców Starobielska i ok. 8 tys. - jeńców Ostaszkowa. Groby odkryto dopiero latem 1991 r. w Charkowie na Ukrainie i w Miednoje w Rosji. Jak mówi generał brygady, dowódca 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej w Międzyrzeczu Sławomir Wojciechowski, to dla niego traumatyczna lekcja, która nigdy nie może się powtórzyć.
W czasie, gdy doszło do mordu w Katyniu, przymusowo do armii rosyjskiej został wcielony żołnierz Armii Krajowej Jan Prusinowski. Dziś mówi, że miał ogromne szczęście.
Uroczystości upamiętniające rocznicę mordu katyńskiego odbędą się też w samo południe na cmentarzu komunalnym przy ul. Żwirowej. Honorowy Patronat nad uroczystością objęła Wojewoda lubuski Helena Hatka.
Komentarze