"Nie zdziwię się, jeśli w trakcie sezonu żużlowego bilety na mecze jeszcze podrożeją" - mówi radny Robert Surowiec, jeden z gości audycji Sikorskiego 21. W ten sposób odniósł się do nowych cen ustalonych przez klub Stal. Niektórzy mieszkańcy skarżą się, że ceny są zbyt wysokie. Na tyle, że zrezygnują z uczestnictwa w widowiskach żużlowych. Surowiec uważa, że prawdziwych kibiców ceny nie zrażą.
"Jest 12 tysięcy miejsc, a jeśli chętnych będzie więcej, trzeba będzie wprowadzić reglamentację, pewnie więc będzie to regulowała cena" - uważa Surowiec. Jego zdaniem ważne jest to, że w rozsądnych cenach są karnety.
Radny Mirosław Rawa dodaje, że ma obietnice zarządu i jeśli okaże się, iż przy takich cenach będzie mało chętnych na spotkania żużlowe, zarząd klubu je zweryfikuje. Mirosław Rawa podtrzymuje też swój pomysł zamontowania na stadionie przy Śląskiej telebimu. "Specyfiką żużla są przerwy miedzy biegami, możliwość oglądania powtórek podwyższy atrakcyjność widowisk. Kibic stwierdzi wówczas, że warto zapłacić więcej, bo czeka go na stadionie prawdziwe show. Zamiast wydać pieniądze na papierosy, czy piwo, będzie wolał zapłacić za bilet" - mówił.
Sprzedaż karnetów zaczyna się już 5 marca. Ich ceny będą zależne od miejsca na trybunach. Podobnie wygląda sprawa z biletami. Jednak tu na cenę wpłynie ranga widowiska.
Komentarze