Krótko po godz. 8 rozpoczęło się lodołamanie na Warcie w Kostrzynie. Lodołamacze są dwa: Żbik i Wilk, a na jednym z nich - nasza reporterka Magda Sierocka. Jak opowiada, Wilk jest tym mocniejszym, czołowym lodołamaczem i to on idzie pierwszy, tworząc na rzece rynnę, a Żbik ten połamany lód jeszcze bardziej kruszy. Zanim lodołamacze dojdą do Gorzowa miną 2-3 dni.
Praca idzie bowiem bardzo powoli, trzeba uważać, żeby połamany lód za statkami nie utworzył zatorów. Dziś lodołamacze dostały pozwolenie na kruszenie lodu na 2. km rzeki.
Komentarze