Zaczął się już przedświąteczny szał zakupowy. W sklepach już coraz więcej stoisk z ozdobami na choinkę, czy prezentami po niższej cenie. Jedną ze świątecznych okazji są szybkie kredyty, gdzie nie ma wymogu pierwszej wpłaty, lub przez trzy miesiące nie trzeba płacić rat. "Kredyty świąteczne to najdroższe z kredytów" - ostrzega Andrzej Wawrzyński, miejski rzecznik praw konsumentów.
Ale nie tylko przed kredytami trzeba się ustrzec. Kuszą też promocje. Andrzej Wawrzyński podkreśla, że na promocjach kupujemy pełnowartościowy towar, na który handlowcy nie mają po prostu miejsca w magazynie.
Od 1995 roku nie ma tzw. zwrotów w sklepach. Trzeba o tym pamiętać szczególnie przy zakupach prezentów. Najlepiej dogadać się ze sprzedawcą, że jeśli dany upominek nie będzie nam pasował, będzie można go wymienić.
Komentarze