Dziś przypada Międzynarodowy Dzień Zespołu Downa. Pojawił się w kalendarzu, by zwracać uwagę na problemy i zmieniać społeczny odbiór osób upośledzonych intelektualnie.
Wiele dzieci z zespołem Downa trafia do rodzin zastępczych, ponieważ matki już w szpitalu zrzekają się swoich praw rodzicielskich. Nierzadko trud wychowywania takiego dziecka podejmują dziadkowie. Tadeusz Karpiński, tata 8-letniego Konrada, podkreśla, że obecnie takie dzieci mają dużo większe szanse na godne życie niż ich starsi koledzy, ukrywani przed społeczeństwem w domach.
- Ważne, żeby rodzice umieli dostrzec drobne sukcesy swoich podopiecznych - mówi pedagog Małgorzata Puchlicka. To, co dla zdrowych osób jest ledwie zauważalną zmianą, dla chorych z zespołem Downa - to wielki krok naprzód.
Dodajmy, że w Gorzowie rodzice dzieci upośledzonych umysłowo mogą szukać pomocy m.in. w Ośrodku Wczesnej Interwencji przy ul. Dekerta oraz Ośrodku Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczym przy ul. Walczaka.
Komentarze