Zakład Ubezpieczeń Społecznych szkoli swoich pracowników. Na razie w niektórych tylko miastach urzędnicy ze specjalnej instrukcji dowiadują się jak traktować petentów. Przychodzącemu np. w sprawie emerytury, wzorowy urzędnik najpierw przez pięć sekund powinien patrzeć w oczy, by rozładować napięcie i zbudować nić zaufania. Kiedy w kliencie burzy się krew, należy uciekać ze wzrokiem na jego brwi.
"Nie słyszeliśmy o nowym programie pilotażowym, nasi pracownicy są szkoleni na bieżąco" mówi Katarzyna Wysznic z gorzowskiego ZUS. Podkreśla, że obsługa jest dla nich bardzo ważna, stąd zwłaszcza pracownicy sali obsługi klienta, są do tego dobrze przygotowani. Przede wszystkim muszą potrafić w przystępny sposób wytłumaczyć zawiłe zazwyczaj przepisy, mają też kierować petentów tak, by ich sprawa znalazła szczęśliwy finał.
Nieco inne spojrzenie na postawy urzędników mają jednak pytani przez nas gorzowianie. Większość mówi, ze szkolenia przydałyby się nie tylko urzędnikom ZUS. "Przede wszystkim przydałoby się w Urzędzie Skarbowym. Pracującym tam osobom brakuje czasem cierpliwości, by tłumaczyć zasady czy pomóc w wypełnianiu dokumentów" - mówi nam jeden z mieszkańców.
Do tajnej instrukcji dla pracowników ZUS dotarła Gazeta Krakowska. Pilotażowy program realizują placówki ZUS w Lublinie, Łodzi, Koszalinie i Tarnowie. Docelowo mają nim zostać objęte wszystkie oddziały ZUS, a zwieńczeniem ma być uzyskanie przez zakład certyfikatu jakości.
Komentarze