Szwedzki koncern uważa, że będziemy coraz bogatsi. Niemal podwojenie sprzedaży i ponad 50 mln zł na inwestycje. A to wszystko, by utrzymać udziały w bardzo konkurencyjnym rynku.
Kliknij, aby powiększyćSzwedzkie Volvo to w większości samochody klasy premium. Przednie są także ceny. Za najtańsze auto trzeba zapłacić około 74 tys. zł, cena najdroższych przekracza nawet 300 tys. Nie jest to więc samochód dla każdego, co wyraźnie widać po umiarkowanym poziomie sprzedaży w Polsce. Do końca października Szwedzi sprzedali u nas 2 979 aut, o blisko 34% więcej niż przed rokiem. Do końca grudnia ma to być 3,6 tys. sztuk. Ambicje są jednak znacznie większe.
Do 2013 r. chcemy, by nasza sprzedaż w Polsce wzrosła do niemal 6 tys. sztuk rocznie. Cel jest realny. W Polsce klasa premium stanowi jedynie blisko 7% rynku, podczas gdy w Europie Zachodniej jest prawie dwukrotnie większa. Wzrost gospodarczy daje podstawy, by sądzić, że mamy możliwość dogonienia Europy - podkreśla Paweł Kacprzyk, prezes Volvo Auto Polska.
Powstanie co najmniej pięć nowych salonów, co będzie od naszych partnerów wymagać inwestycji około 40 mln zł. Będą też musieli zainwestować co najmniej 11 mln zł w modernizację dotychczasowych obiektów - wyjaśnia szef polskiego oddziału Volvo.
Te działania mają zapewnić utrzymanie pozycji na coraz bardziej konkurencyjnym rynku. Chcemy za pięć lat utrzymać 25% rynku aut klasy premium i 1,3% w całym rynku - podkreśla Paweł Kacprzyk.
Komentarze