:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  20°C rozproszone chmury

Trzy bramki dały utrzymanie Stilonu w III lidze

Trzy bramki dały utrzymanie Stilonu w III lidze

Stilon Gorzów - Miedź II Legnica 3:1

Już po pierwszej połowie Stilon Gorzów był właściwie pewny utrzymania w III lidze. Gorzowianie w najważniejszym momencie pokazali się z bardzo dobrej strony i bez problemów wygrali z Miedzią II Legnica 3:1, tym samym ratując się przed spadkiem bez konieczności patrzenia na innych rywali.

 

Trener Kamil Michniewicz na to ostatnie w sezonie spotkanie desygnował mocną wyjściową jedenastkę, która od początku mocno próbował naciskać rywali. Mimo sporej mobilizacji na trybunach nie znalazło się wielu kibiców, a ci najzagorzalsi ponownie wyrazili swoją dezaprobatę wobec działań klubowych władz, krzycząc m. in. "Stilon to my". Pierwszy strzał należał w 4. minucie do Piotra Rymara, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. 60 sekund później z daleka również uderzył Łukasz Maliszewski, lecz także niecelnie. Próby te z każdą minutą się mnożyły, ale Jan Szpaderski pozostawał niepokonany.

 

W odpowiedzi przez chwilę przy piłce utrzymywali się goście. Łukasz Miazga spróbował bezpośrednio z rzutu wolnego z okolic 25. metra. Skończyło się jednak rzutem rożnym, z którego nic nie wynikło. Szał radości pojawił się za to po prostopadłym podaniu Rafała Świtaja, które trafiło do Łukasza Zakrzewskiego. Ten nie zawiódł i w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza Miedzi, otwierając wynik meczu.

 

"Niebiesko-biali" od razu poszli za ciosem. Po odebraniu piłki gorzowianie wywalczyli kolejny rzut rożny, przy którym do piłki najlepiej wyskoczył Zakrzewski i uderzeniem głową precyzyjnie skierował "futbolówkę" obok bezradnego Szpaderskiego. Nie oznaczało to jednak, że legniczanie się położyli. Szukali swoich szans, ale na posterunku był Krystian Rudnicki. Na szczególną uwagę zasługiwała parada z 32. minuty. Stilon przeważał zdecydowanie i takie sytuacje w wykonaniu przyjezdnych były pojedyncze. Z kolei duet Świtaj-Zakrzewski pracowali na kolejne trafienia, ale napastnik przesadził z siłą przy jednej z prób.

 

Gra ekipy z Gorzowa w tym pojedynku różniła się diametralnie od tego, co oglądaliśmy przez kilka poprzednich tygodni. Lepsza precyzja, zgranie, a dzięki temu udawały się dobre, prostopadłe podania. W 36. minucie prawą stroną pomknął Damian Pawłowski, a będąc już w polu karnym dośrodkował. Piłka minęła jednego z miejscowych zawodników, ale na dalszym słupku trafiła pod nogi Mateusza Bartolewskiego, który przełożył ją sobie jeszcze na prawą stronę i pokonał golkipera Miedzi. Rezerwy I-ligowca mogły żałować niewykorzystanych okazji między 20. a 30. minutą. Z kolei jeszcze przed przerwą swój udział w spotkaniu skończyć musiał Maliszewski, któremu kontynuowanie gry uniemożliwił drobny uraz. Opaskę kapitańską przejął Krzysztof Kaczmarczyk, a popularnego "Malinę" zastąpił Patryk Bednarski. Do końca pierwszej połowy rezultat nie uległ już zmianie.

 

Po powrocie na murawę "niebiesko-biali" kontynuowali dobrą grę i starali się o powiększenie swojego dorobku. Okazję miał Rymar po ciekawym rozegraniu rzutu rożnego, kiedy dostał piłkę na 16. metr. Szpaderski nie zgubił jednak piłki z pola widzenia. Kolejne minuty upływały na wymianie ciosów ze wskazaniem na Stilon. Żaden z zespołów nie potrafił udokumentować przewagi golem, przy czym bliżej tego byli gospodarze. Gorzowianie spokojnie kontrolowali przebieg pojedynku, a po zmianach tempo nie było już tak wysokie. Zmniejszyła się liczba bramkowych sytuacji, bowiem brakowało ostatniego podania.

 

Końcówka była już nieco na korzyść Miedzi Legnica, ale piłkarze tej drużyny nie potrafili przebić się przez gorzowską obronę, która potem starała się jedynie wyprowadzać kontrataki. Dopiero rzut rożny i główka Fryderyka Stasiaka dała im gola, po którym arbiter zakończył rywalizację. Stilon Gorzów wygrał 3:1, utrzymując się w III lidze, w której w przyszłym sezonie spotka się z Wartą Gorzów.

 

 

Po meczu powiedzieli:

Kamil Michniewicz (trener Stilonu Gorzów): Ocena nie może być inna, jak bardzo dobra. To był bardzo trudny czas dla nas i te dwa ostatnie dwa mecze to była walka z tym czasem i ze wszystkimi przeciwnościami. Cieszę się, że zespół uwierzył w ten pomysł, który mamy i pokazał, że w trudnych chwilach potrafi być razem. Najważniejsze dla nas było to, żeby pokazać przed własnymi kibicami, jak duży potencjał jest w drużynie. Bardzo się z tego cieszę. To było bardzo trudne spotkanie dla nas i tym bardziej szanujemy te punkty. Wierzymy, że to dobry prognostyk na przyszłość. Trenerowi gości gratuluję utrzymania i postawy w całym sezonie. Na pewno to trudna liga i mieliśmy okazję to zobaczyć, walcząc do ostatniej kolejki o utrzymanie. Różnych rzeczy próbowaliśmy i trzeba by było spytać Zakrzy, co podziałało. Skupiliśmy się nad przygotowaniem mentalnym i oczywiście o pewne zmiany taktyczne. Przez te ostatnie półtora tygodnia odcięliśmy się od wszystkich spraw, co będzie w przyszłym sezonie. Dla nas najważniejsze było utrzymać Stilon w III lidze i na tym się skupiliśmy. W poniedziałek mamy zaplanowane spotkanie. Podziękujemy sobie za cały sezon i będziemy rozmawiać pod kątem następnego. Z dniem dzisiejszym zaczyna się budowa drużyny na nowe rozgrywki. Plan przygotowań wstępnie też jest już zaplanowany. Chłopcy dostaną dwa tygodnie wolnego, gdzie będą pracować indywidualnie. Potem, 2 lipca, spotykamy się już na pierwszych zajęciach. Dopinamy plan sparingów. Czasu było bardzo mało. Robiliśmy bieżące rzeczy, najważniejsze dla nas i teraz będziemy mogli spokojnie usiąść do tego i szczegółowo powiedzieć coś więcej na temat nowych przygotowań i wstępnego pomysłu na nowy zespół. W trakcie tego trudnego okresu część zawodników nas opuściła. Ten zespół, który tutaj został i walczył do końca, to z taką drużyną chciałbym pracować. Będziemy w tym kierunku rozmawiać. Trochę nas mało zostało, jest nas osiemnastu i część zawodników będziemy musieli dobrać. Drzwi otwarte są dla graczy stąd, którzy robili ten awans do III ligi i utożsamiają się z klubem. Będziemy otwierać się na naszych piłkarzy, którzy Stilon mają w sercu.

 

Radosław Bella (trener Miedzi II Legnica): To będzie kontrowersyjne, jak powiem, że również się cieszę. Po przegranym 1:3 spotkaniu nie jest to do końca logiczne, ale chciałbym pogratulować moim zawodnikom całego sezonu. Ten mecz nam nie wyszedł, nie ma co tutaj owijać w bawełnę. Tydzień temu graliśmy równie ważny pojedynek i wtedy daliśmy radę. Tym razem wyszliśmy trochę wystraszeni w pierwszej połowie i zawodnicy to poczuli, byli agresywni, czego nam brakowało. W drugiej połowie gra się inaczej, jeżeli przegrywa się 0:3, ale pokazaliśmy w niej, że jest w nas pewien potencjał. Nie chciałbym, żeby Miedź Legnica była oceniana przez pryzmat tego meczu, ale całego sezonu. Stilonowi życzę, żeby był oceniany przez pryzmat dwóch ostatnich spotkań, bo widać było, że pomimo braku czasu ten zespół zmienił się na lepsze.

 

Łukasz Zakrzewski (Stilon Gorzów): Na boisku pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną. Potrafiliśmy się odciąć od wszystkich spraw pozaboiskowych, bo na pewno dużo nam siedziało w głowie, dużo zawirowań. Trener powiedział, że musimy być zespołem i pokazać charakter. Tylko tak mogliśmy wygrać mecz. Zrobiliśmy wynik 3:1 i Stilon zostaje w III lidze. Bramki zawsze cieszą, powiększyłem swój dorobek. Cieszę się, że mogłem pomóc drużynie w utrzymaniu. Mam dodatkowego kopa do pracy w nowym sezonie. Skupiliśmy się na prostocie, nie szukaliśmy kwadratowych jaj. Prosta piłka, dużo wrzutek. Nasi boczni obrońcy zagrali koncertowo i to było kluczem do sukcesu. Boisko nie przeszkadzało. Pan Waldek się postarał i załatał te wszystkie dziury. Potrafiliśmy pograć w piłkę. Drużyna się utrzymała, jest możliwość rozwoju i zobaczymy, jak to będzie. Będą rozmowy w poniedziałek i będziemy wszystko uzgadniać na nowy sezon.

 

Piotr Biłko (prezes Stilonu Gorzów): Wierzyłem w chłopaków po meczu z BKS-em. Wypowiadałem się w taki sposób, że jeżeli podejdą z takim samym sercem, to o wynik ostatniego spotkania będę spokojny. Tak też się stało. Wielkie zaangażowanie, walka, to, o co nam z trenerem Michniewiczem chodziło, to chłopcy realizowali. Jestem pełen podziwu dla nich. Po tym, co przeżyli w ostatnim okresie, świetnie się zaprezentowali. Nie chcę zdradzać wszystkich tajemnic, bo może wykorzystamy to w przyszłym sezonie, aczkolwiek stworzyliśmy kolektyw i myślę, że to zdecydowało. Ci chłopcy nam uwierzyli, że można i nikt ich nie oszuka i będzie dobrze. To główny powód tego wyniku. Piłkarze pokazali już wcześniej, że w piłkę grać potrafią i trzeba było to tylko z nich wykrzesać, troszeczkę woli walki. Bardzo duża w tym rola szkoleniowca. Po pierwszych spotkaniach widziałem, że to są ludzie trenera. Serdecznie dziękuję im za tą postawę. Podziękowania też dla trenerów Gliwińskiego i Michniewicza.

 

 

Stilon Gorzów - Miedź II Legnica 3:1 (3:0)

Zakrzewski 16', 18', Bartolewski 37' - Stasiak 90+3'

 

Stilon: Rudnicki - Ogrodowski, Kaczmarczyk, Maliszewski (41' Bednarski), Jakubowski (75' Drame), Świtaj (66' Kwiatkowski), Łaźniowski, Pawłowski, Bartolewski, Rymar, Zakrzewski (57' Okuszko)

Trener: Kamil Michniewicz

 

Miedź: Szpaderski - Stasiak, Stachowski, Miazga, Zatwarnicki (86' Lewandowski), Gardzielewicz, Konderak, Kisiel (46' Wolan), Sutor (46' Chukwudi), Tkacz, Pojasek (62' Surmaj)

Trener: Radosław Bella

 

Sędzia: Kacper Hołojda (Wałbrzych)

Żółte kartki: Stachowski 52', Stasiak 59', Zatwarnicki 68'

 

Pozostałe wyniki 34. kolejki III ligi gr. III (za 90minut.pl):

Unia Turza Śląska - Rekord Bielsko-Biała 2:0

Ruch Zdzieszowice - Polonia Głubczyce 1:2

Skra Częstochowa - BKS Stal Bielsko-Biała 3:1

Ślęza Wrocław - KS Polkowice 2:2

Zagłębie II Lubin - Stal Brzeg 1:1

Piast Żmigród - Lechia Dzierżoniów 2:1

Gwarek Tarnowskie Góry - Górnik II Zabrze 2:0

Falubaz Zielona Góra - Pniówek Pawłowice Śląskie 0:3

 

Autor: Marcin Malinowski

piłka nożna, iii liga, stilon gorzów, miedź ii legnica - komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się